Miodosytnictwo

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Chyba każdy pszczelarz stawia sobie za punkt honoru wytworzyć własny miód pitny, którym będzie raczył swoich przyjaciół, gości czy klientów. Wyrób miodów pitnych jest sposobem zagospodarowania nadwyżki wyprodukowanego miodu pszczelego. Można do tego celu użyć nawet miodów o trochę gorszej jakości lub takich, które trudniej się sprzedają. W zależności od ilości użytego miodu wyróżniamy czwórniaki, trójniaki, dwójniaki i półtoraki. Dla wyjaśnienia podam, że w trójniaku jest jedna część miodu i dwie części wody – analogicznie w pozostałych miodach.

ZantyrKolysanka

W tym miejscu można zacytować słowa wstępu do książki dr.Teofila Ciesielskiego ” Miodosytnictwo sztuka przerabiania miodu i owoców na napoje” z 1925 roku .

„Równie ważnem, jak staranie się o możliwie najwyższy dochód z pasieki, jest bez wątpienia najkorzystniejsze spieniężenie produktu tego. Troska o to jest w dzisiejszych czasach tem więcej wskazaną, że ceny miodu wobec coraz obfitszej jego produkcji, obniżają się prawie jednostajnie i tylko w latach bardzo nieurodzajnych nieznacznie się podnoszą…
Toteż należy nam się wcześnie oglądnąć za takiem zużytkowaniem miodu, gdzieby go inna słodycz niełatwo mogła zastąpić: najkorzystniejszem zaś jest niewątpliwie zużytkowanie miodu na wyrób napoji, których zbycie jest bez porównania łatwiejsze,jak surowego produktu…

Nie jesteśmy tego zdania, ażeby do rozbudzenia handlu miodem pitnym, potrzeba było zakładać wielkie fabryki, miodosytnie, chociaż i te opłaciłyby się sowicie, ale sądzimy, że najłatwiej cel ten dałby się osiągnąć w ten sposób, żeby prawie każdy pszczelarz, jeśli nie wszystek, to przynajmniej część swego miodu przerabiał, czy to na miody sycone, czy też na wina owocowo-miodowe i w tej drodze przygotował sobie drogę do korzystnego zbytu tego produktu, mającego dziś mały pokup w stanie surowym.

Doświadczenie uczy, że w miarę wzrastającej cywilizacji ludów, rośnie też potrzeba zdrowych i pożywnych napoji, a do tych w pierwszym rzędzie można zaliczyć napoje miodowe; nie ma zatem obawy, iżby na nie miało kiedykolwiek zabraknąć kupca. Miejmy tylko zawsze zapasy smacznych i czystych napoji miodowych w piwnicach, a kupcy znajdą się sami”.

Powyższe słowa, choć mają już ponad 80 lat jakże aktualne są dla współczesnego środowiska pszczelarskiego …

3 odpowiedzi na „Miodosytnictwo

  1. Idea szczytna. Gorzej chyba z biurokracją. Wydaje mi się, że pewnie spełniacie bardzo wygórowane standardy, ponieśliście spore koszty przygotowania do uzyskania stosownych pozwoleń do produkcji. Nie każdemu kto chciałby sprzedać 20, czy 30 butelek będzie się to jednak opłacać.

  2. Pogodny Piątek pisze:

    Życzę powodzenia. Będzie wspaniale posiadać także miód pitny w ofercie. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *